Stryszek skończony :)
Ponieważ robi się coraz zimniej postanowiłem skończyć brakujący odcinek folii osłaniającej wełnę i wyłaz dachowy na stryszku.
Pomimo okrycia wyłazu biło od niego strasznie zimnem, a ponieważ na stryszku idą rury od wentylacji postanowiłem zrobić taką oto poduszkę cieplną:)
Najbardziej było widać negatwny wpływ brakującej folii w łazience. W oknie połaciowym nawiewnik był wręcz zalany wodą. Ciągle wiało z niego i kapało. Skutkowało to też znacznym wyziębianiem łazienki...Po założeniu folii i wspomnianej poduszcze oko jest suche i nic nie wieje :) Powinno też być cieplej na poddaszu ;)
Poduszka ma w sobie ok 30cm wełny, która pozostałą z ocieplania ;) Dwie kantóki ładnie trzymają ją na miejscu. Nie jest przykręcona. 4 blaczki wygięte utrzymują je na miejscu i można szybko się dostać na dach :)
Z ciekawostek powiem, że mamy na stryszku modem lte i momo srebrnej folii nie ma żadnego problemu z zasięgiem :) bez problemu osiąga 4 kreski. Nigdzie w domu nie ma więcej ;)
Dzisiaj był też pan od kuchni i dowiózł brakujące szafki. Na dniach wrzucimy zdjęcia :)
Komentarze